158. [Cisza, czasem też zawiera głęboką myśl...]

Wiewiórka

Od dłuższego czasu, myślimy o napisaniu podsumowania, gdyż poprzedni wpis o numerze 157 pojawił się w dniu 29.10.2014 r., a zatem 3 miesiące temu. Kiedyś nawet nie pomyślelibyśmy, że tak długo wytrzymamy ;)

Oj barwne to były miesiące wyborcze, których wyników chyba nikt się nie spodziewał. Skończyła się era JW – burmistrza, a Milanówek żyje nadal, co więcej jakby nieco lżej się oddycha kiedy nie trzeba słuchać absurdalnych opowieści, że bez tego niewątpliwie słabego menadżera miasto przestałoby istnieć. Pojawiają się wprawdzie absurdalne opowieści różnej treści, ale życie toczy się powoli dalej.

Na przykład serwis www.milanleaks.pl dalej sprząta „bałagan geodezyjny” (zwłaszcza na Facebook’u), który po sobie pozostawił JW – obywatel i jego orły, raz po raz doprowadzając do kolejnych dobre znanych wszystkim wybuchów „histerii bałaganiarzy”, czyli zauszników sprawcy tego całego zamieszania.

My zaś dalej myślimy nad dobrym podsumowaniem dla tego wszystkiego co się wydarzyła przez ostatnie ponad 2,5 roku, odwiedzając niejednokrotnie przyjaciół jawnościowców po kraju, w ślicznych miejscowościach takich, jak Poświętne na Mazowszu z drugiej strony Wisły (na Facebook’u – strona „Masz Prawo Wiedzieć – Poświętne), czy Parczew na Lubelszczyźnie (na Facebook’u – strona „Jawny Parczew”).


https://www.facebook.com/pages/Masz-Prawo-Wiedzie%C4%87-Po%C5%9Bwi%C4%99tne/347351798722772?fref=ts


https://www.facebook.com/jawnyparczew?fref=ts

I często myślimy, że w Milanówku wiele już było, a może być jeszcze więcej i lepiej, o ile mieszkańcy już nigdy nie będą bezczynni, jak w erze co już minęła, bo tak naprawdę Miasto jest ich, nie JW-obywatela i jego sierotek, ani jakiejkolwiek innej „władzy”. Bo tak naprawdę każda zmiana zaczyna się w naszych głowach, kiedy pojmiemy, jak złożona rzeczywistość nas otacza, a także to, że bezczynność jest największym zaniechaniem.  ;)

Prosimy się jednak nie martwić uważnie obserwujemy to co się dzieje w Milanówku, w razie takiej potrzeby dość szybko wrócimy, na pewno szybciej niż się droga „władza” spodziewa, bo już tak mamy, że uznajemy iż każdej „władzy” trzeba patrzeć na ręce ;)

157.[Między ciszą i ciszą, skrawki informacji na lata 2014 – 2018 już się kołyszą…]

Wiewiórka————————————————————————————————————————–

157.[Między ciszą i ciszą, skrawki informacji na lata 2014 – 2018 już się kołyszą…]

————————————————————————————————————————–

Wydaje się nam, że archiwum tego bloga, to dobry materiał do przemyśleń, co było nie tak przez ostatnie 2 lata, a sporo było, a także i wcześniej, bo ten stan rzeczy tak naprawdę narastał przez lata. Trzymający się kurczowo fotela obecny burmistrz jest tylko symbolem pewnej 16 letniej epoki, który w drodze wyuczonych na przestrzeni lat trików stara się zatrzymać fotel, bo tak naprawdę już go nic poza „posiadaniem władzy” nie interesuje, chciałby tylko, aby zostało po staremu.

Obecny burmistrz już „się wypalił”, co ujawnia ilość błędów popełnionych w czasie tej kadencji, jak choćby seria porażek w sprzedaży Turczynka, gdzie w każdym ogłoszeniu były błędy, bo burmistrz nawet nie czytał, to wymowny przykład. Jawność w przypadku Milanówka, to postulat, aby otworzyć archiwa i zapewnić rozliczalność władzy, w zakresie zawieranych umów i innych decyzji strategicznych, aby w przyszłości dać odpowiednio wcześniej odpocząć od urzędu danemu burmistrzowi, który osiągnie równie niepokojący stan „intelektualnego warzywa”… Do tego stopnia, że nie czyta nawet ogłoszeń o przetargach na kilka ładnych milionów złotych.  W tym zakresie nie była to żadna niechęć do burmistrza, lecz przerażenie skalą ujawnianej w ten sposób niekompetencji menadżerskiej.

I takim podsumowaniem, można zamknąć bloga, w odniesieniu do VI kadencji 2010 – 2014 r. W tym zakresie nie ma do końca sensu ulegać „wyborczym igrzyskom”, gdzie dużo (niejednokrotnie śmiesznych) emocji starają się rozbudzić kandydaci do władzy, lecz warto zanurzyć się w ciszy i nucąc w spokoju, dokonać odpowiedzialnego wyboru, nie w oparciu o bajki, ale trzeźwą ocenę kandydatów – w tym tych co powinni zdecydowanie odpocząć od urzędów.

 

Miejmy nadzieję, że VII kadencja 2014 – 2018 przyniesie zmianę twarzy, a wraz z nimi nową perspektywę, która umożliwi spojrzenie świeżym okiem, na wiele spraw.  Miejmy nadzieję, że okres ostatnich 2 latach, był dobrą płaszczyzną do „zakorzenienia się” w Milanówku idei jawności, i mentalnego godzenia się z nią tym, którym w przyszłości przyjdzie mieć udział „we władzy”. Jesteśmy przeświadczeni, że w przypadku wprowadzenia odpowiednio cywilizowanych standardów dostępu do informacji (padło 7 – konkretnych i dość prostych postulatów), naprawdę stanie się to pewną normą.  Wystarczy tylko chcieć. Jawność nie jest bowiem czymś z góry ustalonym, lecz ideą doskonalenia obiegu informacji w relacji władza – obywatel (a zatem elementem tak popularnej nowomowy w tych wyborach – jak partycypacja społeczna).  Im bardziej rzetelne informacje są powszechnie dostępne, a władza nie posuwa się do fauli i nieuzasadnionych prób ograniczenia dostępu do nich, tym bardziej jawność staje się coraz mniej zauważalna. Trzeba tylko dobrze zacząć od początku, a wtedy robi się to dziecinnie proste.

Jesteśmy przeświadczeni, że serwisy strażnice z Milanówka w VII kadencji 2014 – 2018 będą też nieco inne, bo wraz z doświadczeniem, jest wiele spraw, jakie od początku można systematyczniej poprowadzić.  Takich, jak np. monitoring aktywności nowych radnych i przedmiot zgłaszanych przez nich interpelacji.  Nowym radnym będzie też na swój sposób łatwiej, z rejestrem umów, który ujawnia w znacznym zakresie, jakie umowy zawierać będzie burmistrz. Trzeba tylko, aby radni dopilnowali, aby rejestr umów był aktualizowany systematycznie co miesiąc (bo to naprawdę żaden problem) i był kompletny, a także został rozciągnięty na dalsze placówki gminy. Bo na razie wyraźnie widać, że obecny burmistrz ma skłonność do chowania danych, czego przykładem było np. opóźnienie publikacji umowy z zewnętrzną firmą prawniczą na grubo ponad 100.000 zł. Jeśli ten rejestr będzie kompletny – nie tylko radny, lecz Mieszkaniec, będzie mógł się dowiedzieć, jaki firma spaprała np. utwardzanie drogi pod jego domem. Mamy dziwne przeświadczenie przy tym, że pogodzić się z jawnością będzie dużo łatwiej każdemu niż obecny burmistrz, który najwyraźniej jest już „bardzo zmęczony” i chyba ma za dużo różnych „trupów w szafie” (po tym, jak dołączyło do nich w ostatnim roku widmo Walerii). Choć nie mamy też złudzień, że jawności i patrzenia na ręce wyraźnie nie lubi też już część innych kandydatów, a szkoda.

Dlatego też nim udamy się do krainy medytacji i ciszy (na moment) mamy apel do samych Mieszkańców Milanówka – nie bójcie się myśleć, i być nieustępliwi, wybierajcie z ograniczonym zaufaniem do każdej władzy, pamiętając o tym, że tym osobom powierzacie wasze pieniądze i wasze Miasto.  Ale nigdy nie traćcie nadziei, bo każdy dzień może przynieść coś nowego.



Milanówek nawet ze „słabą władzą” będzie istniał, ale Mieszkańcom będzie coraz trudniej. Natomiast każdej władzy trzeba patrzeć na ręce, bo tak naprawę w innym wypadku, po prostu się gubi i często zapomina o Mieszkańcach, bo…  Każda władza deprawuje, a władza absolutna [pozbawiona realnej kontroli] deprawuje absolutnie. To prawda stara jak świat, a idea jawności ma na celu, abyśmy o tym nie zapominali. I takie było i jest przesłanie wszystkich serwisów strażniczych z Milanówka.

Dużo spokoju Wam drodzy Mieszkańcy życzymy, i oby do nowych władz zostało przez Was wybranych jak najwięcej ludzi przyzwoitych, bo oni zrozumieją, że służba publiczna i jawność to naprawdę nic strasznego, to tylko … normalność.

Do usłyszenia, po wyborach, jakikolwiek nie będzie ich rezultat – „Niech żyje Milanówek!”, „Niech żyje jawność!” ;)

156.[Co takiego jest w transparentności/jawności, że żadna władza jej nie lubi?]

Sowa ————————————————————————————————————————

156.[Co takiego jest w transparentności/jawności, że żadna władza jej nie lubi?]

————————————————————————————————————————

Zgodnie z zapowiedzią, jaką zawierał wpis nr 154 z 15.08.2014 r. pt. Pora na rzetelną listę pytań dla kandydatów na nowego burmistrza, Janusz Ostrowski odpytał kandydatów na burmistrza ze stosunku do jawności.


http://milanowek-1901.blog.pl/2014/08/15/154-pora-na-rzetelna-liste-pytan-dla-kandydatow-na-nowego-burmistrza/

Istotne było przy tym, że dorzucił kilka, innych „konkretnych pomysłów” (dość prostych w części), aby nie dawać szansy kandydatom na zbyt ogólne deklaracje.  Dla porządku przypomnimy zatem te pomysły.

1/ Publiczny rejestr umów w Biuletynie Informacji Publicznej - Urzędu Miasta Milanówka, kompletny, to jest jeden bez rejestrów zastrzeżonych, które wychodzą raz po raz.

Stosunek obecnego burmistrza jest powszechnie znany, jest on negatywny. Taki rejestr powstał dopiero po 9 miesięcznym „oprze” obecnego burmistrza, złamanym dopiero przez media, w tym program telewizyjny z dnia 8.04.2014 r. (bo w dniu jego nagrywania dopiero obecny burmistrz „pękł”). Niestety ten rejestr nie jest kompletny (ośrodki strażnicze raz po raz znajdują „inne rejestry/zbiory umów”, których nie publikuje się w Biuletynie Informacji Publicznej), co więcej jest uaktualniany nieregularnie. Dotychczas były jego 3 osłony – 5.05.2014 r. (po miesiącu od deklaracji stworzenia, ale rejestr „zatrzymał się” na początku kwietnia), 16.07.2014 r. (po 2 miesiącach, i lekkiej presji) i 16.10.2014 r. (po 3 miesiącach, w ostatnim wypadku pod wpływem presji ze strony opinii publicznej, bo bez niej aktualizacji pewnie nie byłoby aktualizacji aż do wyborów). W tym zakresie wyraźnie widać, że termin aktualizacji (choć nie ma żadnego problemu, aby robić to automatycznie co miesiąc) obecnemu burmistrzowi wyraźnie „wydłuża się”.


http://bip.milanowek.pl/1874,0

Co więcej aktualizacji dokonuje się w taki sposób, że z publikacji „wyrzuca się” część umów, aby opóźnić Mieszkańcom możliwość powzięcia wiedzy o nich, gdy mogą rodzić kontrowersje. Takie spostrzeżenie umożliwia porównanie aktualizacji z 16.07.2014 r. i z 16.10.2014 r. Dopiero ostatnia aktualizacja doprowadziła do tego iż w rejestrze w pozycji 262 pojawiła się umowa na kwotę 114.390,00 zł (słownie: sto czternaście tysięcy trzysta dziewięćdziesiąt złotych) zawarta przez obecnego burmistrza z zewnętrzną firmą prawniczą w dniu 8.07.2014 r., więc powinna być ujawniona już w lipcu. Czyż nie jest to też dobra ilustracja dla tego, po co ten rejestr umów? Dzięki temu rejestrowi każdy Mieszkaniec Milanówka może dowiedzieć się kto i ile dostał od burmistrza z podatków.


http://bip.milanowek.pl/viewfile/9126/rejestr%20um%C3%B3w%202014%20rok%20do%20numeru%20314.pdf

Co spowodowało, że obecny burmistrz ukrywał ją aż do października przed Mieszkańcami? No cóż niech każdy umiejący myśleć Mieszkaniec sam sobie odpowie…

2/ Publiczne rejestry umów w BIP jednostek poległych Urzędowi Miasta Milanówka – takich, jak MPWiK, ZGKiM, MCK, szkoły itp.

Są to przecież jednostki publiczne, które także dysponują dużymi środkami publicznymi z podatków Mieszkańców, więc mają oni prawo do tej wiedzy.  Dzięki tym dwu pierwszym pomysłom Mieszkańcy będą mieli ułatwioną możliwość sprawdzania na co są wydawane pieniądze z ich podatków, a zatem ich pieniądze, i nie będą musieli wierzyć na słowo oświadczeniom każdego burmistrza.

3/ Publiczny rejestr wniosków/decyzji o warunki zabudowy w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Milanówka, dopóki dla całego  Miasta nie zostaną uchwalone miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego.

Tu już nie chodzi tylko o przejrzystość, ale także o zapewnienie społecznej kontroli Mieszkańców nad każdym kolejnym burmistrzem, aby bez ich wiedzy nie wydawał kolejnych decyzji o warunkach zabudowy na kolejny market w Milanówku. Nie powinno to stanowić problemu, gdyż taki rejestr zgodnie z prawem jest już prowadzony w Urzędzie Miasta Milanówka, chodzi tylko, aby został opublikowany w ramach Biuletynu Informacji Publicznej tego urzędu (może być bez danych osobowych wnioskodawców). To naprawdę nic trudnego, czego potwierdzeniem może być rejestr decyzji o pozwoleniu na budowę, który można już dziś znaleźć w Biuletynie Informacji Publicznej Starostwa Otwockiego.


http://www.bip.powiat-otwocki.pl/462,wydzial-architektury-i-budownictwa.html

Można? Jak widać można i to bez trudu. Pytanie, kiedy na taki krok zdecyduje się Starosta Grodziski.

4/ Publiczny rejestr wniosków o informację wraz z odpowiedziami lub decyzjami o odmowie dostępu do informacji publicznej w Biuletynie Informacji Publicznej.

Ten pomysł został wdrożony w praktyce przez Urząd Miasta Lidzbark Warmiński (a zatem miasta partnerskiego wobec Milanówka).


http://lidzbarkw-um.bip-wm.pl/public/?id=116482

Można? Jak widać można i to bez trudu. Pomysł jest dość fajny, gdyż poddaje społecznej kontroli Mieszkańców to, o co inni pytają w trybie informacji publicznej (realizując swoje prawa obywatelskie) burmistrza, i na jakie pytania odpowiada, a na jakie uchyla się od rzeczowych odpowiedzi. Jest to dość istotne, bo brak odpowiedzi burmistrza może być też sygnałem dla Mieszkańców, że coś się źle dzieje.  Ponadto istnienie takiego rejestru jest doskonałym zabezpieczeniem przed zgłaszaniem wniosków dotyczących tych samych spraw (bo jeśli urząd już udzielał takiej odpowiedzi, to może po prostu przesłać link do Biuletynu Informacji Publicznej), a także jest zabezpieczeniem przed urządzaniem przez urząd „histerii” o swoim paraliżu.


http://milanowek-1901.blog.pl/2014/03/23/141-udawana-histeria-i-bajki-urzedu-miasta-milanowka-wobec-jawnosci-a-fakty/

Od razu może podpowiemy, że w tym wpisie nr 141 z 23.03.2014 r. jest nawet propozycja tabelki, jak taki rejestr o wniosków o informację publiczną z odpowiedziami mógłby wyglądać.

5/ Składanie pisemnych sprawozdań przez burmistrza, które będą załącznikiem do protokołów sesji, w miejsce przydługich wypowiedzi, aby zmęczyć radnych.

Jest to wniosek mający na celu usprawnienie pracy Rady Miasta Milanówka w przyszłej kadencji. Zresztą rozsądny, gdyż przecież takie pisemne sprawozdania, jako załącznik do protokołu z sesji znajdowałyby się w Biuletynie Informacji Publicznej, i każdy Mieszkaniec (o ile miałby ochotę) mógłby sobie je przeczytać, i dowiedzieć się co w danym okresie burmistrz robił. W obecnych warunkach cywilizacyjnych nie powinno to nikogo szokować.

 6/ Opublikowanie w Biuletynie Informacji Publicznej wszystkich wykazów pomocy publicznej od należności podatkowej z ustawy o finansach publicznych – w tym z ulg i umorzeń.

Zgodnie z ustawą o finansach publicznych jest kilka takich wykazów, które burmistrz ma obowiązek sporządzić.  Niestety w tym zakresie obecny burmistrz nie jest konsekwentny, i nie chce większości z nich publikować w Biuletynie Informacji Publicznej, pomimo próśb o to. Po skardze w tym zakresie, uznanej przez bezwolną radę miasta obecnej kadencji za bezzasadną (zgodnie z normą zwyczajową od 15 lat, kiedy wszystkie skargi są uznawane za bezzasadne) „dla żartu” obecny burmistrz opublikował tylko jeden taki wykaz. Pytanie, co ma do ukrycia przed Mieszkańcami w przypadku pozostałych wykazów?

 7/ Rzetelne i terminowe dokonywanie zgłoszeń przez funkcyjnych w rejestrze korzyści prowadzonym przez Krajowego Biuro Wyborcze, z publikowaniem ich treści w Biuletynie Informacji Publicznej.

W tym wypadku obecny burmistrz nie aktualizował tego rejestru, łamiąc prawo, przez wiele lat, dopiero presja społeczna zmusiła go do podjęcia tej czynności. Przypominamy o tym, gdyż takie zaniedbania (jawne łamanie prawa) nie służą budowie wiarygodności Miasta i jego obecnych władz.

Na gruncie tych 7 przykładowych postulatów wyraźnie widać, że strażnicy obywatelscy (to żadne „oszołomy”) potrafią być konkretni, bo po prostu patrząc konsekwentnie na ręce władzy, widzą jej niedociągnięcia i błędy. Natomiast wdrożenie tych „gotowych” 7 „pomysłów jawnościowych”, to naprawdę nic trudnego,  o ile się tylko chce to zrobić, a nie szukać „pozornych problemów, nie do pokonania”, co na razie jest nagminną (i żenującą) praktyką większości „władz lokalnych”.  ;) Wystarczy po prostu dać kilka istniejących już rejestrów i wykazów w formacie pdf do Biuletynów Informacji Publicznej, i systematycznie je aktualizować, oraz napisać pisemne sprawozdanie z tego co się robiło między sesjami rady miasta. Takie straszne? Bo naszym zdaniem kręcenie w tym zakresie w XXI wieku jest po prostu żenujące… ;)

-

W przypadku obecnego burmistrza (ubiegający się o reelekcję) na gruncie obserwacji jego działań na przestrzeni ostatnich 2 lat powyższych postulatów w większości nie spełni, bo je konsekwentnie ignoruje, z wyjątkiem niekompletnego rejestru umów, który wprowadził w wyniku presji społecznej i mediów, więc teraz aktualizuje coraz rzadziej.  Z powyższych względów kandydat Jerzy Wysocki jest dla osób ceniących sobie transparentność, jako fundament zmiany Milanówka na lepsze, osobą całkowicie niewiarygodną.

Od bezpośredniego odniesienia się do postulatów jawnościowych uchylił się także kandydat Jarosław Komża, który dał przy tym publicznie do zrozumienia, że osobiście zna i lubi Burmistrza Miasta Parczewa na Lubelszczyźnie – p. Pawła Kędrackiego, który niestety w ostatnich tygodniach publicznie skompromitował się – odmawiając stworzenia publicznego rejestru umów (chociażby takiego, jaki już w Milanówku istnieje), a ponadto wydając sprzeczne z prawem i bardzo źle uzasadnione decyzje o odmowie dostępu do informacji publicznej. Tym samym w naszej skromnej ocenie kandydat Jarosław Komża jest osobą także całkowicie niewiarygodną w sferze jawności, na własne życzenie.

Pozostałych 3 kandydatów (a zatem w kolejności alfabetycznej –  Maciej Klimowicz, Wiesława Kwiatkowska, Małgorzata Paciorek) złożyło publicznie bardzo ogólne deklaracje, iż popiera idee jawności.

Niestety Pan Klimowicz zaczął następnie pisać bardzo niejasne teksty, które wskazywały, że w ogóle nie rozumie idei jawności ani przepisów, co więcej widzi tylko problemy, a pytanie o wynagrodzenie burmistrza wręcz wprawia go w zakłopotanie.  Więc w tym zakresie poza deklaracją utrzymania już „wywalczonego presją społeczną” rejestru umów nie padły żadne konkrety, co więcej kandydat wyraźnie okazał się niezdolny do podjęcia rzeczowego dialogu w tej sprawie.

Na tym tle warto chyba przypomnieć, co temu kandydatowi przypomniał publicznie Janusz Ostrowski, zaniepokojony pokrętnymi wypowiedziami kandydata Klimowicza.

„(…) myślę, że od kandydata na menadżera firmy o budżecie ponad 50.000.000 zł można oczekiwać konkretów. Problem nie leży w moim „napastliwym języku” (bo jest zwykle adekwatny do poziomu nonsensu jaki widzę), ale w Pańskim braku gotowości do merytorycznej dyskusji o sprawach dostępu do informacji publicznej, jako jednego z praw obywatelskich będącego fundamentem dla budowy społeczeństwa obywatelskiego i rozliczalności władzy (zwanego w skrócie jawnością).

Tak rozumiana jawność – staje się punktem wyjścia dla realizacji innych praw obywatelskich, i kluczowej zasady ustrojowej, że suwerenem władzy są obywatele (Naród, mieszkańcy) - co ładnie Panu wyjaśnił Камиль Не .

To nie są „nieważne tematy”.

Jeśli nie rozumiał Pan postulatów to mógł poprosić o wyjaśnienie, a nie pisać artykuliki, w sprawach, o których najwyraźniej nie ma Pan pojęcia.

 Natomiast np. gałązka pokoju – pt. niech Pan napisze mi uchwałę, ujawniała, że nie rozumie Pan także przepisów ustawy o samorządzie gminnym, w zakresie relacji kompetencji burmistrz /rada miasta. Nie jest grzechem przyznać się do błędu, ale grzechem jest w nim trwać – w tym wypadku popełnia pan błąd za błędem publicznie, a potem stara się usprawiedliwiać to moim „napastliwym językiem”, „obsesją” i „brakiem wiedzy o przepisach” (które muszę wraz z innymi osobami Pan następnie tłumaczyć), tak nie zachowuje się osoba chcąca zyskać szacunek… Niemniej jednak przez cały czas poświęcam Panu swój obywatelski czas, więc proszę nie histeryzować Przypomnę też, że nieścisłości w Pana „programie” dotyczącym planowanie przestrzennego sygnalizowałem już wcześniej – więc uznaję, że w tym zakresie też osiągnęliśmy pewien „merytoryczny wniosek”, że nie widzi Pan problemu, ale udostępnić w społeczeństwu w BIP rejestr decyzji o warunkach zabudowy (już prowadzony zgodnie z prawem – np. bez danych osobowych wnioskodawców) – w tej dziedzinie (nie jest to zatem jakiś tam postulat jawnościowy, lecz jawnościowo merytoryczny – zwiększenie kontroli społecznej na budową ładu przestrzennego w mieście). To nie jest trudne, co potwierdza to, że w starostwie otwockim na gruncie zbliżonego rejestru pozwoleń na budowę – uczyniono ten krok –
http://www.bip.powiat-otwocki.pl/462,wydzial-architektury…

Bo jawność to instrument do porządkowania wielu płaszczyzn życia publicznego w gminach, trzeba mieć tylko wizję, jak z niego skorzystać. Przez cały czas staram się wraz z innymi zaproszonymi osobami pomóc to zrozumieć, a Panu się wyraźnie zdaje, że tu trwa jakaś „polityka”. Proszę ochłonąć i dać się „jawności poprowadzić za rękę”, bo to tak naprawdę żaden szatan, to tylko proza życia.”

Powyższy apel, można jednak śmiało skierować do wszystkich 5 kandydatów na burmistrza, no może z wyjątkiem tych 2-ch, co „z urzędu skreślili jawność i przejrzystość z swoich programów” swoimi dotychczasowymi oświadczeniami, to jest kandydata Jerzego Wysockiego i kandydata Jarosława Komże.  Co jest takiego w idei przejrzystości, że każda „władza” się jej boi?

Szanowni Państwo kandydaci, szacunek do demokracji i cywilizowanych standardów takich jak jawność i przejrzystość (a zatem Mieszkańców, bo oni są najwyższą władzą – suwerenem, nie wy) okazuje się nie „deklaracjami wyborczymi” bez pokrycia, ale każdego dnia pełnienia urzędu! Nigdy o tym nie zapominajcie, bo… bez świadomości tego (szacunku dla transparentności) popartej każdego dnia w praktyce, żadne wybory, nie zrobią z was ludzi w pełni przyzwoitych. Zwłaszcza, jeśli na co dzień będziecie kwestionowali istnienie kontroli społecznej w praktyce lub zasłaniali się „niejasnymi przepisami” (które tak naprawdę są dość jasne, o ile się tylko chce),  to możecie starać budować jedynie ustroje autorytarne.


http://milanowek-1901.blog.pl/2014/02/23/138-czy-w-polsce-mozna-spotkac-stalinizm-w-milanowku-wszystko-jest-mozliwe/

Co dziwne, taką kompromitującą wpadkę zaliczył nie tylko kandydat Jerzy Wysocki (nie jedyną), gdyż bardzo podobną wpadkę ostatnio zaliczył także „przyjaciel” kandydata Jarosława Komży – burmistrz Kędracki z dalekiego Parczewa na Lubelszczyźnie.


http://jawnyparczew.blogspot.com/2014/09/samorzadowe-kolegium-odwoawcze.html

Obaj Panowie Burmistrzowi w przywołanych w powyższych wpisach decyzjach napisali bzdury, które są nie do pogodzenia z  przepisami obowiązującej Konstytucji. Dlatego kandydatów Wysockiego i Komży osobiście wykluczamy, jako wiarygodnych dla nas kandydatów, bo naszym zdaniem nie rozumieją tego, że żyjemy w XXI wieku, a nie w XX wieku w czasach autorytarnego ustroju przywleczonego ze wschodu.

Prawa obywatelskie, to nie tylko prawo do wrzucenia kartki do urny raz na 4 lata, te prawa istnieją przez cały czas, począwszy od 1 dnia po wyborach, a po stosunku „władzy” do nich poznajemy, że czy mamy do czynienia z osobami przyzwoitymi.

Jeśli zaś odmawiają ich respektowania w praktyce lub milczą (jak kandydaci Wysocki i Komża) bądź udają, że nie rozumieją zasad jawności, bo „się nie da”, „bo przepisy”, „bo dużo pracy”(jak kandydat Klimowicz), to należy bardzo uważać, bo nie ma gwarancji, że po wyborach cokolwiek zmienią na lepsze.

W przypadku kandydata Klimowicza wierzymy, że raczej nie zamierza kręcić przez 4 lata, oferując Mieszkańcom tylko lekceważenie, np. przez zmianę tej samej żarówki 4 razy, ale lepiej aby się jednak nieco douczył z przepisów, bo na razie słabo to wygląda, bo w swych oświadczeniach zachowuje się tak, jakby w ogóle nie rozumiał o co chodzi.


http://milanowek-1901.blog.pl/2013/04/05/89-skutecznosc-burmistrza-czyli-dlaczego-w-milanowku-4-razy-zmienia-sie-zarowke/

Uprzejmie zatem przypominamy wszystkim kandydatom na Burmistrza Miasta Milanówka, że jawność nie jest może łatwa dla „władzy” (bo to samoograniczenie), ale jest bardzo ważna dla społeczności, i tak naprawdę daje szansę na zmiany na lepsze! Tym bardziej, że zostały wskazane Państwu konkretne rozwiązania, które można wprowadzić niemalże od ręki w razie wyboru na burmistrza. Czy tak Państwa przeraża, że możecie się Państwo z czystym sumieniem stanąć przed Mieszkańcami (bez urządzania kolejnych „referendów”, „debat” lub „plebiscytów) i powiedzieć im, to dość proste – jestem „za jawnością”, więc obiecuję, że to zrobię, abyście wiedzieli więcej o tym, jak będę rządził? Przecież to dość proste, to tylko kwestia przyzwoitości i spojrzenia na świat przez pryzmat Mieszkańca, jako podmiotu, a nie przedmiotu władzy, o jaką się ubiegacie…

Nie znajdujemy żadnego innego wyjaśnienia, poza tym, że nadmiar informacji spowoduje, że będziecie za 4 lata wyglądali, tak jak „program” obecnego burmistrza sprzed 4 lat.


http://milanowek-jawny.blog.pl/2014/09/26/18-40-sesja-rady-miasta-milanowka-11-09-2014-r-nagranie-wideo/

Informacja o tym, jak groteskowo wygląda ten „program” obecnego burmistrza, jest na końcu wpisu. Przypominamy zatem, że społeczeństwo w Milanówku wykonało przez te lata dużą pracę (m.in. uwieczniając sesje rady miasta dla potomności), natomiast obecny burmistrz wyraźnie nie wykonał porządnie większości obietnic. Stąd tyle plakatów na całym mieście, które mają przykryć tę niewygodną prawdę … ;)

My zaś dalej czekamy na konkretne deklaracje w sprawie jawności, bo to bardzo ważne dla przyszłości Milanówka, i nie chodzi o żadną „politykę”, tu chodzi o przyzwoitość wobec Mieszkańców, a nie opowiadanie im bajek! ;)

155. [Lepiej popełnić przestępstwo niż potwierdzić, że 95 rocznica była fikcyjna?]

Maska

155. [Lepiej popełnić przestępstwo niż potwierdzić, że 95 rocznica była fikcyjna?]

A.[Streszczenie] W czerwcu 2014 roku burmistrz Wysocki wraz ze swoimi orłami wyprawił huczne obchody 95-lecia gminności, czyli rzekomego nabycia praw gminy przez Letnisko Milanówek. Od początku jednak pojawiał się pewien zgrzyt, z jakiego sufitu wzięto tę datę mającą być „pretekstem” dla tego kosztownego capstrzyku przed wyborami, to jest – 5 czerwca 1919 r.

Czerwcowe obchody 95 rocznicy gminności dość słono kosztowały. Jak potwierdza sam urząd miasta całość koszty „imprezy” wyniosła ok. 11 300 zł brutto.  Dla porównania przypomnijmy, że wykonanie w 2013 roku prac takich jak podjazdy oraz poręcze na starej kładce nad torami PKP zarówno od strony ul. Warszawskiej jak i od ul. Krakowskiej” – kosztowało 11 890 zł, o czym mówił sam burmistrz w marcu 2013 roku i pisała prasa. Warto o tym pamiętać, gdyż cykliczne „imprezki” burmistrza Wysockiego zwłaszcza w tym roku, to murowany brak pieniędzy na bardziej użyteczne dla Mieszkańców Milanówka rzeczy, np. prace konserwacyjne i łatanie dróg.


http://wiadomosci.wpr24.pl/_nowe_porecze_i_podjazdy_w_tunelu_pkp;15322.html

Na tym tle warto postać pytanie, czy Burmistrz musiał sobie marnować pieniądze na przedwyborczy capstrzyk, i to jeszcze we wziętej z sufitu dacie – 5 czerwca, bo fakty historyczne są nieubłagane w dniu 5 czerwca 1919 roku nie istniała żadna gmina Milanówek Letnisko?

B.[Dochodzenie] W tej sprawie doszło do obiegu korespondencji w trybie informacji publicznej między Januszem Ostrowskim, i „toporkiem propagandowym” burmistrza Wysockiego, czyli rzecznik Patrycją Jankowską. Jak to już bywa w sprawach śliskich pełnego nieporozumień, odmów odpowiedzi, typowych dla „urzędniczej gry w gamonia”.

W dniu 8.06.2014 r. – Janusz zgłoszona do burmistrza mailowo wniosek o udzielenie informacji publicznej o treści:

Szanowni Państwo,

/* wniosek do rozpoznania przez Burmistrza Miasta Milanówka/

Niniejszym działając na podstawie przepisów o dostępie do informacji publicznej, zawartych w art. 61 Konstytucji RP oraz ustawie o dostępie do informacji publicznej, zgłaszam wniosek, i uprzejmie wnoszę o udostępnienie następujących informacji:

1/ Proszę o wskazanie daty, z jakiej pochodziło rozporządzenie właściwego organu administracji publicznej, który w grudniu 1919 roku, ustanawiał gminę Letnisko Milanówek, a także daty jego wejścia w życie.

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – prawidłowa odpowiedź brzmi: Było to rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14.10.1919 r. w sprawie utworzenia gminy Letniko – Milanówek, które zostało opublikowane w Dzienniku Urzędowym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z dnia 31.12.1919 r. pod pozycją 725, i weszło w życie z dniem 1.01.1920 r. Wyprzedzając bieg korespondencji z rzecznik burmistrza Wysockiego – ta odpowiedź nie padnie nigdy.]

2/ Na jakiej podstawie prawnej Burmistrz Miasta Milanówka przyjął, że 95 rocznica powstania gminy Letnisko Milanówek przypada na dzień 5.06.2014 r.?


http://www.milanowek.pl/aktualnosci.id_1932

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – prawidłowa odpowiedź brzmi: Nie ma takiej podstawy prawnej, gdyż data 5.06.1919 r. (w przeciwieństwie do dat – 14.10.1919 r., 31.12.1919 r. i 1.01.1920 r.) jest fikcyjna.]

3/ Czy te „sztuczne” przesunięcie rocznicy ma związek ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi?

4/ Proszę o podanie całości kosztów imprezy nazywanej „95-leciem gminy Milanówek”, w tym w szczególności ilości i kosztów – „medali okolicznościowych z okazji 95 – lecia Gminy Milanówek”, które mają być wręczane w czasie uroczystej sesji w dniu 14.06.2014?


http://www.milanowek.pl/aktualnosci.id_1931

5/ Czy organizacja tego typu imprez, jak wymieniona w pkt. 4, ma związek ze zbliżającymi się terminami do rozstrzygnięcia przetargu na sprzedaż nieruchomości w Turczynku, oraz kwestią wykonania budżetu Miasta za 2013 roku i tzw. sesji absolutoryjnej?

 Zgłoszenie niniejszego wniosku jest konieczne, gdyż ma na celu ustalenia realnych kosztów prowadzenia kampanii wyborczej Burmistrza Miasta Milanówka i Przewodniczącej Rady Miasta do momentu zbliżających się wyborów, m.in. przez tworzenie „sztucznych rocznic”, które mają zastępować rzeczową dyskusję o sprawach istotnych dla społeczności lokalnej.

Odpowiedzi na niniejszy wniosek (JO/2014/103.3-VI/UMM) proszę  na adres z jakiego wysyłane jest niniejsze wystąpienie.

 Z obywatelskim pozdrowieniem,

Janusz Ostrowski - z obywatelskiej inicjatywy strażniczej, www.milanowek-jw-2014.blog.pl , będącej rozwinięciem dotychczasowego serwisu www.milanowek-1901.blog.pl

W dniu 23.06.2014 r. rzecznik burmistrza Wysockiego udzieliła pierwszej „odpowiedzi” na powyższy wniosek, a raczej uchyliła się od udzielenia odpowiedzi na postawione pytania:

KS.1431.17.2014

Szanowny Panie,

w odpowiedzi na Pana wniosek o informację publiczną z dnia 9 czerwca 2014 r. dotyczący pytań związanych z obchodami 95 – lecia gminy, chciałabym poinformować że:

Pyt. 1,2  - data 5 czerwca została przyjęta na podstawie VIII – ego posiedzenia Wydziału Powiatowego, odbytego w gmachu Urzędu Powiatowego w Grodzisku dnia 5 czerwca 1919 r. - zapraszam do obejrzenia filmu na stronie miasta pt. ,,Wśród drzew, willi i ogrodów’’. Ponadto założyciel Milanówka – Michał Lasocki uznawał datę 5 czerwca 2014 r.

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – prawidłowe odpowiedzi zostały już wskazane powyżej, w tym zakresie nie pozostaje nic innego, jak stwierdzić, że rzecznik burmistrza Wysockiego uchyla się od odpowiedzi i kręci zatajając fakty, aby na koniec powołać się na to, że nie żyjący od 1938 roku Michał Lasocki „uznawał datę 5 czerwca 2014 r.”, jak rozumiemy w grę wchodzą zatem nie fakty, ale kontakty spirytystyczne.]

Pyt. 3. Zadanie pytanie nie stanowi informacji publicznej w rozumieniu Ustawy o Dostępie do Informacji Publicznej z dnia 6 września 2011 roku.

Pyt. 4. Koszt medali okolicznościowych wyniósł 7933,50 zł brutto (250 medali). Całość kosztów imprezy wyniosła ok. 11 300 zł brutto.

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – całkiem znaczny wydatek budżetowy, jak na fakt, że dotyczył fikcyjnej rocznicy, a nawet wybite medale ujawniały fikcyjne daty.]

Pyta. 5. Zadanie pytanie nie stanowi informacji publicznej w rozumieniu Ustawy o Dostępie do Informacji Publicznej z dnia 6 września 2011 r.

Pozdrawiam,

Patrycja Jankowska

Kierownik Referatu Komunikacji Społecznej – Rzecznik Prasowy

W dniu 28.06.2014 r. – Janusz mailowo pouczył rzecznika burmistrza Wysockiego, że taka odpowiedź jest załamaniem prawa:

Szanowna Pani,

Uprzejmie informuję, że załamała Pani prawo nie udzielają mi odpowiedzi m.in. na pytanie nr 1 (proszę uważnie przeczytać i odpowiedzieć) – prosiłem o wskazanie daty, kiedy w świetle prawa zgodnie z przepisami powstała gmina Milanówek? , a nie odsyłanie mnie do bliżej nieokreślonych nagrań filmowych, bądź przypisywanie sobie tego, co „uważał” ostatni właściciel majątku Milanówek (w skład dzisiejszego Milanówka wchodzą także – majątki – Czubin i Grudów) – Pan Michał Lasocki, gdyż osobiście wątpię, aby posiadała Panią taką wiedzę.

Mając na względzie powyższe, informuję, że oczekuję rzetelnego rozpoznania wniosku – ujawnionego poniżej, jak również po raz kolejny uprzejmie proszę o zaniechania dalszych naruszeń prawa i nie urządzanie sobie kpin, takich jak opisane powyżej.

 

Z obywatelskim pozdrowieniem,

Janusz Ostrowski

W dniu 30.06.2014 r. – rzecznik burmistrza Wysockiego przysłała drugą „odpowiedź”, a raczej kilka pokrętnych zdań nie odnoszących się do zgłoszonych pytań:

KS.1431.17.2014

Szanowny Panie,

W odpowiedzi na Pana wniosek  z dnia 9 czerwca chciałabym uprzejmie poinformować, że odpowiedzi udzieliłam Panu w dniu 23 czerwca. Powtórzę może jeszcze raz i rozwinę swoją wypowiedź tak jak Pan prosił w mailu z dnia 23 czerwca 2014 r.

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – Doprawdy? Oceńcie Państwo sami, czy ww. urzędniczka udzieliła odpowiedzi na pytanie kiedy weszło w życie rozporządzenie powołujące do życia gminę.]

Data 5 czerwca została przyjęta na podstawie protokołu z VIII posiedzenia Wydziału Powiatowego, jakie odbyło się w gmachu Urzędu Powiatowego w Grodzisku dnia 5 czerwca. Na tym to posiedzeniu w punkcie 11 poruszano sprawę wydzielenia letniska Milanówek, Czubina i Grudowa w samodzielną jednostkę administracyjną. Formalne potwierdzenie nastąpiło w grudniu tego samego roku, jednak data 5 czerwca była uznawana za datę przełomową przez samego Michała Lasockiego i z tego względu jest uznawana przez nas za datę powstania Gminy Milanówek.

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – Niepokojąca instytucja prawa zwyczajowego z Milanówka, tzw. „formalne potwierdzenie” – jak tak dalej pójdzie niebawem będą nam naliczać podatki od nieruchomości na podstawie projektów uchwał, które kiedyś zostaną „formalnie potwierdzone”. Coś świta, że nie czerwiec, a grudzień, ale dalej nie widać danych o odpowiednim rozporządzeniu.]

Warto nadmienić, że w tej samej dacie obchodzona była również 90 – ta rocznica Gminy Milanówek.

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – Kolejna niepokojąca instytucja prawa zwyczajowego z Milanówka – „taką mamy tradycję” – nie ma znaczenia jakie są fakty, skoro 90 – lecie też obchodziliśmy w tej fikcyjnej dacie.]

Oprócz tego dokumentu, swoją wiedzę oparłam również na informacjach  uzyskanych podczas spotkania z Prezesem Towarzystwa Miłośników Milanówka, które przeanalizowało historię daty 5 czerwca oraz podejście do niej samego Michała Lasockiego.

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – Kolejna niepokojąca instytucja prawa zwyczajowego z Milanówka – „takie mamy przekazy ustne” autorytetów, w końcu chyba Prezes Zarządu TMM – Pan Pettyn osobiście znał Michała Lasockiego, więc „ustalił podejście” wyżej wymienionego do daty 5 czerwca.]

Jeśli twierdzi Pan, że moja wiedza jest nierzetelna, proszę zwrócić się do Towarzystwa Miłośników Milanówka i poinformować je, że podważa Pan zebrane przez Towarzystwo informacje bądź ich nie uznaje.

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – No nie urzędnik samorządowy nie udziela odpowiedzi na wniosek o informację publiczną, po czym odsyła do organizacji pozarządowej.]

Ze swojej strony zachęcam do zgłębienia historii naszego miasta, a później wypowiadania osądów i zarzucania mojej osobie łamania prawa.

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – Jejku to kiedy weszło w życie rozporządzenie o utworzeniu gminy pani urzędnik? Bo nie udzielanie tej informacji o ile ją Pani posiada stanowi przestępstwo. Może przypomnimy. Art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej – „Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”]

Odnośnie pytań 3 i 5,  odnosząc się do Pana prośby chciałabym doprecyzować, że zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198 ze zm.) „każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną”. Informacją publiczną jest każda wiadomość wytworzona lub odnoszona do władz publicznych, a także wytworzona lub odnoszona do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub mieniem Skarbu Państwa. Jak przyjmuje się w judykaturze, informacja publiczna co do zasady dotyczy sfery faktów, tak więc pytanie o motywy, przyczyny działania, albo żądanie wyjaśnień, czy komentarzy do wcześniejszych wypowiedzi nie stanowi informacji Publicznej.

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – Idąc tym tokiem myślowym, najpierw rzecznik burmistrza nie udziela odpowiedzi na pytanie, czyli łamie prawo, a potem uznając, że rzeczywista odpowiedź byłaby „komentarzem” dla braku odpowiedzi, stwierdza, że nie jest to informacja publiczna.]

 

Pozdrawiam,

Patrycja Jankowska

Kierownik Referatu Komunikacji Społecznej – Rzecznik Prasowy

W dniu 30.06.2014 r. – Janusz mailowo ponownie poprosił o udzielenie odpowiedzi na pytanie nr 1 z wniosku z dnia 9.06.2014 r.:

Szanowna Pani,

Po raz kolejny podtrzymuję żądanie udzielenia odpowiedzi na pytanie:

1/ Proszę o wskazanie daty, z jakiej pochodziło rozporządzenie właściwego organu administracji publicznej, który w grudniu 1919 roku, ustanawiał gminę Letnisko Milanówek, a także daty jego wejścia w życie.”

To poniżej nie jest odpowiedzią na powyższe pytanie/wniosek – mając na względzie czekam na odpowiedź, podtrzymując wniosek o udostępnienie informacji publicznej, z uprzejmą prośbą o udzielenie logicznej odpowiedzi, a nie obrażenie mojej inteligencji, gdyż jest to po prostu żenujące. Mogą zapewnić, że nie jest Pani mnie w stanie wyprowadzić z równowagi, okazywaniem lekceważenia do swych obowiązków i prawa, przez podtrzymywanie oświadczeń, które nie odnoszą się do przedmiotu zgłoszonego wniosku.

Z obywatelskim pozdrowieniem,

Janusz Ostrowski

W tym miejscu Pani rzecznik udała, że pytanie nie widzi, po raz (zapewne już trzeci) łamiąc prawo, przez nieudzielenie odpowiedzi na powyższe pytanie.

W dniu 26.08.2014 r., a zatem po 2 miesiącach – Janusz zdecydował się przypomnieć rzecznikowi Wysockiego o sprawie pytanie, w jakiej dacie powstała gmina Letnisko – Milanówek:

Szanowni Państwo,

W nawiązaniu do poniższego obiegu mailowego związanego ze zgłoszonym przeze mnie wnioskiem o informację publicznej, i jego uzupełnieniami, a także brakiem odpowiedzi na zgłoszone w dniu 30.06.2014 r. pytanie, składam kolejny wniosek o informację publiczną:

1/ Czy to prawda, że w archiwum Urzędu Miasta Milanówka do dnia 30.06.2014 r. nie było jakichkolwiek informacji, na podstawie jakiego i z jakiej daty aktu normatywnego powstała gmina Letnisko-Milanówek?

2/ W razie odpowiedzi pozytywnej na pytanie z pkt. 1 (czyli „tak” – informacja prosta), proszę o udzielenie odpowiedzi na pytanie – Czy opisane w pkt. 1 braki w archiwum Urzędu Miasta Milanówka, świadczące o braku profesjonalizmu urzędu dla spraw istotnych dla historii miasta, były skutkiem błędu, jakim było, przeprowadzenie pod fikcyjną (w świetle prawa) datą 5.06.2014 r. obchodów 95-lecia „gminności” Milanówka za kwotę  ok. 11 300 zł brutto?

3/ Czemu poza autopromocją Burmistrza Jerzego Wysockiego miało służyć wydanie  7933,50 zł brutto na stworzenie 250 medali okolicznościowych, z okazji rocznicy, która obiektywnie przypadnie dopiero w końcu grudnia bieżącego roku – względnie nie wcześniej niż w dniu 14.10.1919 r.?

Uprzejmie informuję, że dzięki aktywności serwisu strażniczego www.milanleaks.pl udało się (czemu nie mogli sprostać urzędnicy Urzędu Miasta Milanówka, w tym Pani Patrycja Jankowska) – dane aktu, na podstawie którego w świetle prawa powstała zapewne z datą 1.01.1920 r. gmina Letnisko – Milanówek. Jest rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14.10.1919 r. w sprawie utworzenia gminy Letnisko – Milanówek, które zostało opublikowane w Dzienniku Urzędowym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z dnia 31.12.1919 r. pod pozycją 725.


https://www.facebook.com/188689044631035/photos/p.335307166635888/335307166635888/?type=1&theater

Na tym tle zgłoszenie niniejszego wniosku jest uzasadnione. Ponadto żywię nadzieję, że Pan Burmistrz Wysocki zachowa się jak człowiek z klasą – przyzna się do błędu (nie oczekujemy zwrotu wydatkowanych nieracjonalnie środków finansowych), a jednocześnie podziękuje serwisowi www.milanleaks.pl (na znany adres e-mail tej inicjatywy strażniczej) za rozwiązanie tej „zagadki historycznej” i odkrycie pewnych podstawowych faktów i dat z historii Milanówka, których jak widać Pan Burmistrz pomimo 16 lat na urzędzie, ani jego urzędnicy, ani lokalni historycy nie mogli sprostać.

Odpowiedzi na niniejszy wniosek, na adres z jakiego wysyłane jest niniejsze wystąpienie.

Z obywatelskim pozdrowieniem,

Janusz Ostrowski - z obywatelskiej inicjatywy strażniczej, www.milanowek-jw-2014.blog.pl , będącej rozwinięciem dotychczasowego serwisu www.milanowek-1901.blog.pl

W dniu 9.09.2014 r. – przyszła trzecia „odpowiedź” od rzecznika burmistrza Wysockiego, o treści:

Ks.1431.29.2014

Szanowny Panie,

W odpowiedzi na wniosek o informację publiczną z dnia 26 sierpnia 24 informuję, że:1/ to nie prawda, iż Urząd miasta Milanówka nie posiadał informacji, na podstawie jakiego i z jakiej daty aktu normatywnego powstała gmina Milanówek

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – Jednym słowem dokładnie po 3 miesiącach od zgłoszenia wniosku o udzielenie informacji publicznej, rzecznik burmistrza Wysockiego stwierdza, że posiadała informacje o tym, na podstawie jakiego aktu normatywnego i z jakiej daty powstała gmina Milanówek. Jeśli tak, to dlaczego nie udostępniła informacji o tym w trybie informacji publicznej popełniając przestępstwo z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej.]

3/zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198 ze zm.) „każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną”. Informacją publiczną jest każda wiadomość wytworzona lub odnoszona do władz publicznych, a także wytworzona lub odnoszona do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub mieniem Skarbu Państwa. Jak przyjmuje się w judykaturze, informacja publiczna co do zasady dotyczy sfery faktów, tak więc pytanie o motywy, przyczyny działania, albo żądanie wyjaśnień, czy komentarzy do wcześniejszych wypowiedzi nie stanowi informacji Publicznej.

[Wyjaśnienie/Wtrącenie – Idąc tym tokiem myślowym, najpierw rzecznik burmistrza nie udziela odpowiedzi na pytanie, czyli łamie prawo, a potem uznając, że rzeczywista odpowiedź byłaby „komentarzem” dla braku odpowiedzi, stwierdza, że nie jest to informacja publiczna.]

Patrycja Jankowska,

Kierownik Referatu Komunikacji Społecznej – Rzecznik Prasowy

 C.[Zakończenie] Warto przeczytać uważnie powyższe groteskowe odpowiedzi rzecznika burmistrza Wysockiego, zwłaszcza teraz, gdy trwa kapania wyborcza. Dlatego? To proste – Mieszkańcy Milanówka nie powinni zapominać, iż każdy cukierek, każda sadzonka, każda naklejka, każdy piknik lub capstrzyk – jaki „da” im burmistrz Wysocki do wyborów w dniu 16.11.2014 r. – „nie są za darmo”, tylko z ich podatków, które w ten sposób wydawane nie pójdą na łatanie dziur w drogach, ani wymarzony publiczny żłobek, na którego rzecz zaczynają ostatnio lobbować Milanowskie Mamy.